Wbrew pozorom jedno z drugim łączy bardzo wiele. W prowadzeniu małego biznesu nauki wybitnych strategów dowodzących wielkimi armiami raczej nie znajdą zastosowania. Zwłaszcza, że duża armia wymaga dużego budżetu, co przeraża właścicieli małych, domowych firm. W tym wypadku trzeba przyjąć inną strategię, zaangażować małe siły i uderzać w wielu miejscach jednocześnie, precyzyjnie określając cele. Idealną strategią okazuje się marketing partyzancki.

Marketing partyzancki to termin określający działania przeprowadzane przy pomocy niekonwencjonalnych, tanich środków. Staje się on coraz ważniejszym elementem działań promocyjnych. Marketing partyzancki ma na celu osiągnięcie maksymalnych rezultatów przy minimalnym budżecie, docierając do jak największej grupy ludzi poprzez przykucie uwagi odbiorcy. Bardzo ważne jest też to, by klienci przekazywali dalej informacje o firmie czy produkcie. Pod tym względem marketing partyzancki jest podobny do marketingu wirusowego.

Metoda ta jest szczególnie przydatna przy promowaniu postaw i stylów bycia oraz produktów z nimi związanych wśród grup odpornych na tradycyjne formy reklamy. Potrafi też wykreować dodatkową wartość produktu, tworząc z niego produkt symboliczny (będący nośnikiem wartości) i symbol statusu.

Aby interes kwitł podczas stosowania tej formy promocji, warto pamiętać o dwóch ważnych sprawach:

1. marketing partyzancki opiera się na teorii i praktyce.

Najpierw trzeba zrozumieć, czym tak naprawdę jest marketing partyzancki i dlaczego przynosi tak duże zyski na całym świecie. A potem dopiero zająć się wprowadzaniem wiedzy w życie.

2. Przedsiębiorca powinien być świadomy opcji, jakie daje mu marketing partyzancki. Istnieje tak wiele nowych możliwości, że osiągnięcie sukcesu staje się

wręcz dziecinnie proste.