Jako jedna z gałęzi marketingu, marketing partyzancki odnosi spore sukcesy na całym świecie. Niestandardowe pomysły i ogromna kreatywność twórców sprawiają, że reklamy tego typu niejednokrotnie szokują i zaskakują, jednocześnie nie dając o sobie zapomnieć. Oto najbardziej znane przykłady reklam partyzanckich z różnych gałęzi biznesu.

Marketing partyzancki znalazł zastosowanie w branży samochodowej. Volkswagen, reklamując swój nowy wytwór – Golf GTI, wypuścił na rynek torby na zakupy z logo Golfa GTI. Torby miały kształt i wygląd drzwi od samochodu – oczywiście od auta marki Golf. Efektywny design na pewno przykuwał uwagę przechodniów, a zwłaszcza mężczyzn – fanów motoryzacji.

Firma zajmująca się organizowaniem wycieczek dla fanów narciarstwa reklamowała się za pomocą małych ulotek w kształcie narciarza zjeżdżającego ze stoku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ulotki te były umieszczane na zaśnieżonych szybach samochodów. W tym wypadku, marketing partyzancki wykorzystał aurę jako element humorystyczny.

Jedna z austriackich restauracji zaprezentowała ciekawy sposób na reklamę. Ogromny plakat kobiety z otwartymi ustami został zamieszczony przy wjeździe do jednego z tuneli w taki sposób, że samochód wjeżdżający do tunelu tak jakby zostawał połknięty przez kobietę ze zdjęcia. Zapewne niejeden kierowca myślał w tym momencie o tym, by cos przekąsić.

Natomiast jeden z wziętych adwokatów rozwodowych użył do celów reklamowych dźwigu osobowego. Na zasuniętych drzwiach windy widniało zdjęcie młodej pary – on w garniturze, ona w białej sukni, oboje uśmiechnięci. Gdy klient naciskał guzik i drzwi się rozsuwały, nowożeńcy ze zdjęcia odsuwali się od siebie. Ten przykład pokazuje jak marketing partyzancki wykorzystuje psychologię, oddziaływując na ludzkie uczucia.